Niby człowiek wiedział, a jednak się łudził
Od dwóch miesięcy jestem na diecie. Pani dietetyk jest ze mnie dumna, że się pilnuję i ładnie tracę na wadze. Pewnej niedzieli znajomi namówili mnie na fast food. Był to lokal, którego jeszcze nie znaliśmy, ale opinie w internecie dawały nadzieję na to, że można smacznie zjeść. Złamałem się, pojechałem i zamówiłem sobie dość sporego burgera. Nie żałowałbym tego, że tego dnia postąpiłem wbrew moim nowym nawykom żywieniowym, gdyby był pyszny. Niestety się zawiodłem. Teraz mam kaca moralnego, nie dość, że dwa miesiące porządnej diety zostały na chwilę zaburzone, to do tego na coś, co nie było tego warte. Niby człowiek wiedział, a jednak się łudził.