Zdradzany ojciec
Chodzę do drugiej klasy liceum. Przeważnie w czwartki mama odbierała mnie ze szkoły. Ja kończę wtedy lekcje po godzinie szesnastej, to idealnie jak mama wraca z pracy. Od pewnego czasu wracałem sam autobusem, bo mama musiała zostawać dłużej w pracy. Mówiła, że coś się tam waliło i paliło i trzeba było ratować. W szkole dostaliśmy projekt do zrobienia na biologię, praca w grupach czteroosobowych. Jeden kumpel miał wolną chatę, jego rodzice wyjechali na tydzień do Grecji to mogliśmy na spokojnie zrobić projekt, a jakby zostało czasu to pograć na konsoli. Tata miał mnie odebrać o dwudziestej drugiej. Kolega mieszka na drugim końcu miasta. Pojechaliśmy autobusem do niego, wysiedliśmy i skierowaliśmy się w stronę jego domu. Po drodze mijaliśmy kawiarnię i w środku zobaczyłem coś, a raczej kogoś, kogo nie chciałbym tam ujrzeć. Przy jednym ze stolików siedziała moja mama i całowała się z jakimś kolesiem. Zrobiłem im zdjęcia. Koledzy zachowali się jak na prawdziwych kumpli przystało, nie naśmiewali się, tylko próbowali mnie pocieszyć. Kocham moją mamę, ale muszę powiedzieć o wszystkim ojcu, nie może żyć w takim kłamstwie. Czy się rozwiodą? Tego nie wiem, ale wiem, że w najbliższym czasie moje życie nie będzie takie poukładane jak do tej pory.
Komentarze
Prześlij komentarz